Gmina Przywidz

Gmina Przywidz położona jest w centralnej części województwa pomorskiego (powiat gdański). Jest jedną z siedmiu gmin Powiatu Gdańskiego.

Siedzibą władz Gminy jest miejscowość Przywidz.

Czytaj więcej...

Była to na Wielkanoc, kiedy spacerowałem w pobliżu góry zamkowej. Przyglądałem się uważnie jak przyroda po zimowym śnie zaczęła budzić się do życia. Gdy tak obserwowałem i spacerowałem podziwiałem wielkość i mądrość przyrody jak ona co roku budzi się do życia. Znajdowałem się akurat pod górą zamkową, usłyszałem jakieś hałasy, odgłosy krzątania się. Byłem zaskoczony co to mogło być o tej porze i w tej okolicy. Cichutko podszedłem na górę zamkową. Na polanie zauważyłem mnóstwo naczyń, pucharów, świeczników ze srebra i złota, pięknych naszyjników z brylantami różnych świecidełek złotych. Wśród tego bogactwa krzątał się diabeł, wynosił on naczynia z komnaty zapadniętego zamku. Kiedy tak siedziałem cichutko ukryty pod drzewem dębowym, zrozumiałem, że jest to okres wielkanocny, kiedy robi się porządki domowe. Dotarło nawet do mojej świadomości, że jestem pierwszym mieszkańcem Przywidza, który widzi „skarby przywidzkiego zamku” na polanie. Chciałem zmienić pozycję bo ścierpła mi noga i nadepnąłem na gałązkę, a ona pękła robiąc tym samym hałas. Diabeł tym hałasem poruszony zauważył mnie za drzewem. W mgnieniu oka zebrał naraz wszystkie skarby z polany chowając je do komnaty a wejście za nim się zakryło. Głos księżniczki z podziemia dobiegł do mnie. Wystarczyło abyś dotknął, chociaż jedno naczynie a byłabym z zaklęcia na wieki wybawiona. I tak raz w roku około Wielkanocy osoba, która ma wielkie szczęście może zobaczyć na polanie skarby przywidzkiego zamku. Wejścia do niego pilnuje sam najstarszy diabeł Lucyper z Piekła, aby żaden śmiałek nie mógł wykraść tych skarbów. Tak długo, dopóki klątwa z pięknej księżniczki nie zostanie zdjęta przez człowieka.

Pewnego dnia w niedzielę z Gromadzina szedł do kościoła gospodarz. Kiedy dochodził do mostu nad jeziorem zauważył po lewej stronie przepięknego białego łabędzia, pływającego koło brzegu. Kiedy zwrócił się w jego stronę, łabędź przemówił ludzkim głosem: „Gospodarzu przenieś mnie na swoich plecach przez most”. Gospodarz wziął łabędzia na plecy i poszedł w kierunku mostu. Łabędź zaczyna ciążyć, od narastającego ciężaru, gospodarz zgarbiony ugina się do ziemi, a pot się z niego leje. Gdy już był prawie na moście nie mogąc wytrzymać ciężaru łabędzia, zrzucił go ze swoich pleców na most.

Łabędź przemówił ludzkim głosem: „Jeszcze trzy kroki abyś przeniósł mnie dalej, a byłabym wybawiona od zaklęcia, ja i cały mój dwór, a teraz muszę czekać tysiące lata, aż jezioro powoli wyschnie i zostanie po nim tylko jedynie rzeka, która będzie płynąć jak dawniej, małym strumyczkiem, a obok niego będzie stała góra, a na tej górze będzie stał zamek, na którym będę panią. I będę czekać powrotu mojego ojca z dalekiej wojny”.

Działo się to bardzo dawno temu, kiedy rybacy łowili ryby na rozległej przestrzeni jeziora wody, w pobliżu góry zamkowej. Po zarzuceniu sieci do wody zauważyli od strony góry zamkowej na spokojnej tafli jeziora jak wprost na nich płynie przepiękna cyranka.

Zbliżyła się do łodzi i ludzkim głosem poprosiła ich „Aby odwieźli ją z powrotem do góry zamkowej”.

Kiedy wsadzili ją do łodzi i popłynęli w kierunku do góry zamkowej, łódź nagle zaczęła nabierać wody. Rybacy byli niedaleko brzegu, kiedy cała łódź napełniła się wodą.

Widząc, że mają do czynienia z czarami postanowili cyrankę wyrzucić z łodzi. W tej chwili łódź wynurzyła się z powrotem, a cyranka do nich powiedziała ludzkim głosem: „jeszcze jedno pociągnięcie wiosłem, a byłabym z zaklęcia wybawiona”. Zanurzywszy się nurkiem w wodzie zniknęła w otmęcie fal.

Pewnej niedzieli ze Szklanej Góry szedł do kościoła gospodarz. Przechodził koło góry zamkowej, a obok na dużej polanie pasła pasterka owce, z którą gospodarz nawiązał rozmowę. Ponieważ gospodarz zapomniał swojej chusteczki do nosa pasterka wysłała go do domu przykazując mu, kiedy przyjdzie następnej niedzieli, żeby nie zapomniał niczego. Kiedy znowu spotkali się. następnej niedzieli pasterka z przykrością stwierdziła, że gospodarz zapomniał się umyć i tak znowu posłała go do domu z gorącą prośbą, aby na trzecią niedzielę niczego nie zapomniał. Kiedy gospodarz z pasterką spotkali się trzeciej niedzieli stwierdziła z żalem, że nie było lepiej, trzeciej niedzieli zapomniał książeczki do nabożeństwa. Wtedy piękna pasterka żałośnie poskarżyła się gospodarzowi „Jeśli byś gospodarzu niczego nie zapomniał to ja zostałabym wybawiona od zaklęcia, bo jestem zaklętą księżniczką”. I rozpłynęła się wraz z owieczkami na polanie w jego oczach.

Pewnego pięknego dnia nad brzegiem Przywidzkiego jeziora kobieta prała swoją bieliznę. Nagle zobaczyła przepływające w kierunku niej trzy dzwony a co jeden to większy. Kiedy dzwony były w zasięgu jej ręki, kobieta złapała za najmniejszy dzwon, bo większy był za ciężki dla niej. W tym samym momencie trzy dzwony zderzyły się i zadzwoniły, jednocześnie cofnęły się i zniknęły w odmęcie wody wołając „Zgubiona, zgubiona na wieki urocza księżniczka”.

Jeśli kobieta złapałaby za dzwon największy wtedy księżniczka zostałaby wybawiona od zaklęcia, ponieważ była pod postacią dużego dzwonu a dwa mniejsze dzwony to były jej sługi.

W przywidzkim lesie rośnie dużo paproci. Na początku lata, kiedy następuje przesilenie dnia z nocą, dzień jest dłuższy od nocy, co symbolizuje, że więcej jest dobroci na świecie niż zła. Następuje w kosmosie wielkie przemieszczenie energii i sił kosmicznych. W ten sposób w przywidzkim lesie raz w roku, wśród drzew zakwita paproć. Kwiat jest tak piękny, że króluje na ślicznej zielonej łodydze nad liśćmi paproci. Swoją bielą, wielkością i kształtem czaruje cały las. Zapach wonny rozsiewa po całym lesie. W nocy tak zwanej świętojańskiej, jasnością swoją oświetla las. Kwitnie tylko raz w roku przez kilka godzin. Osoba, która go znajdzie, zerwie wraz z łodygą i ucałuje, to w tym momencie, spłyną na nią tak potężne siły kosmiczne, że z tego kwiatka paproci powstanie piękna przywidzka księżniczka. Będzie przez ten pocałunek wybawiona od zaklęcia. Zamek wynurzy się spod ziemi z powrotem na polanę. Księżniczka będzie dalej panowała na tym zamku. Ludziom przywidzkim będzie w dostatku i dobrobycie się żyło. Dożyją szczęśliwie swojej starości wraz z piękną księżniczką.

Menu

sport250

Praktyka lekarska

Biżuteria Kingi Jancelewicz

Kinga

Biżuteria Kingi Jancelewicz

Polecamy