Wyjątki z zeznań świadków przed Okręgowa Komisją Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku

Fragment zeznania Zofii Maszk z Nowego Wieca

Pierwszy transport w liczbie 13 Polaków ze Starej Kiszewy i Kobyla został przywieziony samochodem ciężarowym, a kilka dni później przywieziono dwóch księży. Jeden z tych księży powiedział, że jutro już go nie będzie a nazywał się Eltermann, drugi ksiądz był z Nowych Polszek. Razem z nimi był Walenty Kamiński ze Skarszew. W ten sam wieczór zginęli. Jeszcze przed śmiercią musieli okopywać kopce z ziemniakami. Strzelali do nich: Bruno Klatt z Przerębskiej Huty, Ernst Hann, burgeimeister (sołtys) z Wysina. Przy zakopywaniu tych zwłok obecny był Hartun ze Skrzydłowa.

Zaraz po wysiedlaniu rodziny Wieckich musieliśmy się stawić na ich podwórko na rozkaz Oskara Knorra. Około 7 rano spostrzegłam na podwórzu pewnego księdza, a mąż zapytał się o nazwisko, dowiedzieliśmy się ,że to był ksiądz Aeltermann. Następnego dnia ludzie mówili, że za stodołą Wieckich już o 4 rano był świeżo wykopany grób. Kiedy mąż poszedł o 7 rano grób był już zakopany.

Franciszek Roda

Siostra jego żony z domu Karczewska wyszła w czasie okupacji za mąż za Paula Schell, który wyprowadził się z Danii do Anglii oświadczył, że mąż jego siostry, w czasie wojny jeszcze w 1939 roku był jednym z biorących udział w egzekucjach Polaków w Nowym Wiecu za stodołą Wieckich. Mógł być nawet dowódcą tego oddziału. On to podobno zamordował księdza z Dekownicy. W tej sprawie tej wskutek dokonanego doniesienia przez funkcjonariusza policji z Przywidza jesienią 1998 roku Arkadiusza Kropidłowskiego, Okręgowa Komisja Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu- Instytut Pamięci Narodowej w Gdańsku sprawą nr KO 7/98/H wszczęła dochodzenie.

Według zeznań świadków dokonanych w latach powojennych, pośród ponad 60 zamordowanych Polaków miało być dwóch księży. Na pewno jednym z nich był ksiądz kanonik Jan Aeltermann- proboszcz z Mierzeszyna. Natomiast drugim miał być ksiądz z Nowych Polaszek. W listopadzie 1998 roku po przeprowadzonej rozmowie telefonicznej z księdzem proboszczem z Nowych Polaszek, dowiedziałem się, że przed wojną w Nowych Polaszkach był kościół ewangelicki, a kościół katolicki był w Starych Polaszkach. Księdzem proboszczem przed wojną był tam ks. Alfons Kwiatkowski ur.7.05 1899 roku w Kopaniarze powiat Lubawa, który to w październiku 1939 roku został aresztowany i zamordowany w Nowym Wiecu. Natomiast wg. Ks. Grzeni z Grabowa Kościerskiego drugim księdzem mógł być ks. Bonifacy Reszke, który najprawdopodobniej w dniu 23 10 39 został zabrany przez dwóch ludzi z SA z Grabowa, którzy w tym dniu wzięli także ks. Waleriana Kinke.

Po wojnie ciał ich niestety nie odnaleziono, stąd nie wiadomo gdzie zostali zamordowani.

Świadek Małgorzata Schwertfeger

W dniu 15 listopada 1939 roku otrzymałam rozkaz opuszczenia Nowego Wieca i przesiedlenia się do Starej Kiszewy, a to dlatego, że teren nasz był wytyczony jako teren wojskowy. Po pewnym czasie otrzymałam rozkaz powrotu do Nowego Wieca. Co tu się działo w tym czasie to nie widziałam ale jak mi później opowiadali miejscowi ludzie, to się dowiedziałam, że zostało tu rozstrzelanych około 60 Polaków. Jak mi wiadomo od tutejszej ludności pomiędzy pomordowanymi był ksiądz Aeltermann z Mierzeszyna.

Świadek Helmut Hartum młynarz ze Skrzydłówka

Na dnie mogiły była wrzucona krowa, a na niej leżały zwłoki około 8 pomordowanych, wśród których rozpoznałem księdza Aeltermanna. Ja brałem udział w zarzucaniu tej mogiły.

…Będąc więziony za odmowę udziału w rozstrzeliwaniu w jednej piwnicy razem z księdzem Aeltermannem z Mierzeszyna, spędziliśmy prawie całą noc. Ja proponowałem mu wspólną ucieczkę ale odmówił, mówiąc, że jest za stary i powiedział: „Niech się stanie wola Boska”. Ja tej nocy uciekłem i ukryłem się na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Prawdopodobnie na drugi dzień po mojej ucieczce księdza rozstrzelali. Komendantem tego więzienia w Nowym Wiecu był obersturmfuhrer SS Dreszer.

Świadek Bernard Filipski

Dowiedziałem się od nieżyjącego Jana Maszke z Nowego Wieca, że w listopadzie 1939 roku Niemcy przywieźli z Wolnego Miasta Gdańska księdza Aeltermanna i ze Skarszew Walentego Kamińskiego i za stodołą Władysława Wieckiego ich zamordowali. Natomiast z opowiadania nieżyjącego już Józefa Klinkosza wiem, że ksiądz Jan Aeltermann i Kamiński zostali zamordowani przez Bruno Klatta z Przerębskiej Huty, Willi Gasta z Kobyla, Ericha Gebauera ze Skarszew i Waltera Heringa z Mirowa.

Świadek Strehlka

W dniu 15 czerwca 1945 roku byłem obecny przy otwarciu drugiej mogiły, z której wydobyto dwa trupy. Z obecnych nikt konkretnie ich nie rozpoznał, ale przypuszczam, że chodzi o zwłoki księdza Aeltermanna z Mierzeszyna. Zwłoki te zostały złożone w trumnie nr 15 jako szczątki księdza Jana, a to dlatego, że odpowiadały sylwetce księdza ( wysoki wzrost i otyły), jak również dlatego, że na nich była czarna kamizelka z guzikami, zakończona kołnierzem zapinanym do tyłu, znaleziono również brunatną buteleczkę.

Świadek Marta Kapanke z d. Richert

W 1939 roku mieszkałam w domu obok, w którym mieszkał ksiądz Jan Aeltermann. Nie pamiętam dokładnie daty ale było to zaraz na początku wojny w 1939 roku, gdy widziałam jak pod dom księdza Aeltermanna przyjechał samochód z zamkniętą budą. Widziałam jak z tego samochodu wysiedli Niemcy w mundurach SA, ilu ich było nie wiem. Nie widziałam jak prowadzili księdza do tego samochodu, ale widziałam jak samochód odjechał.

Po wyjeździe tego samochodu księdza w domu już nie było. Po ok. tygodniu ksiądz Aeltermann wrócił do domu. Ludzie mówili, że był trzymany w Gdańsku. Po kilku dniach znowu przyjechał samochód z SS-manami i aresztowali księdza i jeszcze innych mieszkańców Mierzeszyna. Ile to nie wiem. Z początku wszystkich trzymano w budynku szkoły w Mierzeszynie a następnego dnia samochodem z budą wywieziono ich podobno do Nowego Wieca.

Zobacz rozmieszczenie grobów za stodołą Wieckich

Wynotowane przez H. Elwarta z protokołu przesłuchań 27.03.1992 r. na terenie Sądu Gdańskiego.
Teczka oznaczona sygnaturą: tom II s.1/69, dot. Morderstw popełnionych przez hitlerowców w czasie od września 1939 do stycznia 1940 r. w Nowym Wiecu, pow. kościerski za stodołą Władysława Wysieckiego.


Przedruk wspomnień z: Ewa Kuliczkowska - Gosk „Nasz Patron ks. Jan Paweł Aeltermann, Mierzeszyn 2013

Menu

sport250