Pewnego dnia zwiedzałem górę zamkową, kiedy znajdowałem się po lewej stronie polany, patrzyłem w dół na brzeg jeziora, nagle zerwał się wiatr. Na jeziorze woda zaczęła się burzyć, powstały wielkie fale, takie jak często widzicie późną jesienią. Rozkołysana woda odkryła duży kamień, który leży nad brzegiem jeziora koło góry zamkowej. W pewnym momencie mojego dumania zobaczyłem jak z piany i poszumu fal wyłania się piękna dziewczyna w białej sukni i w jasnych długich włosach, usiadła na kamieniu, wsparła się na nim i spoglądała groźnie w moją stronę. W tym zabójczym i okropnym nastroju poszumu fal i silnego wiatru ogarnął mnie strach, ale widok pięknej dziewczyny siedzącej na kamieniu wśród fal i głosu wiatru rozwiał grozę. Kiedy tak spoglądałem na nią zawołałem: „O jaka piękna z Ciebie księżniczka”. Na mój głos zniknęła jak sen, jak mgła poranna, wiatr coraz wolniej ucichał, a woda coraz bardziej uspokajała się. Głos z tego miejsca dobiegał do mnie: Miałeś patrzeć na mnie i uwielbiać moją urodę, a nie wypowiadać się głośno, od tego zdarzenia spoglądam i uwielbiam przywidzką przyrodę, bo jest taka piękna i urocza jak księżniczka zamku. A w mojej duszy zostało piękno przywidzkiej okolicy.

Jak to dobrze, że Bóg tak zrobił
Świat i piękno do mnie przysposobił
I szukam w nim natchnienia
Wśród przyrody i otocznia
Tam gdzie ptak leśny śpiewa
Tam gdzie rosną w gąszczu drzewa
Tam chodziłem stale gdzie rosła jodła
Tą dróżką co przez las wiodła
O skowronku, który śpiewasz wysoko w niebie
Będę ja później śpiewał pieśń o Tobie.

Menu

sport250

Praktyka lekarska

Biżuteria Kingi Jancelewicz

Kinga

Biżuteria Kingi Jancelewicz

Polecamy