Pewnej niedzieli ze Szklanej Góry szedł do kościoła gospodarz. Przechodził koło góry zamkowej, a obok na dużej polanie pasła pasterka owce, z którą gospodarz nawiązał rozmowę. Ponieważ gospodarz zapomniał swojej chusteczki do nosa pasterka wysłała go do domu przykazując mu, kiedy przyjdzie następnej niedzieli, żeby nie zapomniał niczego. Kiedy znowu spotkali się. następnej niedzieli pasterka z przykrością stwierdziła, że gospodarz zapomniał się umyć i tak znowu posłała go do domu z gorącą prośbą, aby na trzecią niedzielę niczego nie zapomniał. Kiedy gospodarz z pasterką spotkali się trzeciej niedzieli stwierdziła z żalem, że nie było lepiej, trzeciej niedzieli zapomniał książeczki do nabożeństwa. Wtedy piękna pasterka żałośnie poskarżyła się gospodarzowi „Jeśli byś gospodarzu niczego nie zapomniał to ja zostałabym wybawiona od zaklęcia, bo jestem zaklętą księżniczką”. I rozpłynęła się wraz z owieczkami na polanie w jego oczach.

Menu

sport250

Praktyka lekarska

Biżuteria Kingi Jancelewicz

Kinga

Biżuteria Kingi Jancelewicz

Polecamy