Czas zacząć edukację przywidzkiej szkoły

Po niepokornych dyrektorach szkół przywidzkich nastał czas Pani MC i... zaczęto zwalczać wszystkich „opornych”. Nie bacząc na prawo wyrzuca się dobrych nauczycieli na bruk czyszcząc szkołę z tych, którzy się narazili. Nie oszczędza się także personelu pomocniczego: sprzątaczki i kucharki. Protesty Związków Zawodowych? A co one mi mogą zrobić? Kuratorium? Nic mi nie zrobią, bo ja tu jedyna Pani i władczyni.

Protesty trafiają jedynie w mur obojętności, śmiechu i samozadowolenia, że się dopiekło ludziom uczciwym, wieloletnim pedagogom, którzy wychowali niejedno pokolenie naszych pociech. Już teraz wiele pozwów trafiło przeciw dyrektorowi szkoły do sądu, ale co mi sąd może zrobić...

Naszym oczkiem w głowie są nasze dzieci. Czy na pewno?

W czasie referendum chciano wykazać, że stołówki szkolne wyremontowane za spore pieniądze są nieopłacalne. Koszty jakie wówczas przedstawiono obliczono na podstawie... no właśnie czego? Zawyżone ok. 4 razy miały pokazać, że należy zamknąć stołówki a w to miejsce wprowadzić catering. [Przeczytaj artykuł] Czyj? Tu małe niedopowiedzenie. Do pomysłu tego znów powrócono żądając sprywatyzowania się stołówek, choć z góry jest wiadomo, że osoby tam zatrudnione tego nie są w stanie zrobić. Wiadomo także, że koszty wyżywienia w stołówkach są znacznie niższe niż w cateringu, że dzieci za te same pieniądze dostaną większe i lepsze porcje. Więc czemu i komu to ma służyć? Uderzono w najsłabszą grupę społeczną zatrudnioną w szkole, bo tak każą? Bo chcę się wykazać? I to kosztem zdrowia naszych dzieci.

I na koniec kwiatek. Ktoś, kto nie ma najmniejszego prawa umoralniać, wytykać chęci obrony uciśnionych wyśmiewa naszego Księdza Kanonika! Zarzuca Księdzu Proboszczowi, że po wielu latach duszpasterstwa jest osobą niepotrafiącą zrozumieć sytuacji jaka jest wytworzona przez chore ambicje osób zajmujące eksponowane miejsce w życiu publicznym naszej Gminy. Wójt Gminy jest zdziwiony, że Kościół broni swe owieczki przed krzywdą. No cóż, typowy pogląd dyktatorski.

Zapraszamy do lektury

Pracodawca często w imię zwiększania dyscypliny i osiągania przez pracowników lepszych efektów stosuje różne metody i środki w środowisku pracy, które mogą niepostrzeżenie przekształcić się w mobbing. Tymczasem pracownik ma prawo do pracy w środowisku, w którym nie jest narażony na mobbing, czyli działania i zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko niemu, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, a także powodujące lub mające na celu jego poniżenie, ośmieszenie.

Prawo art. 11 KP
Pracodawcy nie wolno narażać pracownika na trwały uszczerbek na zdrowiu, w tym ciężki rozstrój psychiczny - art. 156 § 1, 2, 3 KK i art. 157 § 1-5 KK
Pracodawcy nie wolno oczerniać pracownika, poniżać go, narażać na utratę zaufania, psuć mu dobrej opinii - art. 212 § 1 i 2 KK
Pracodawca nie ma prawa używać wobec pracownika słów uznawanych za obelżywe ani go znieważać - art. 216 § 1 i 2 KK
Pracodawcy nie wolno złośliwie i uporczywie naruszać praw pracownika - art. 218 § 1 KK
Gdy mobbing prowadzi do naruszenia dóbr osobistych, czci, dobrego imienia, pracownik może domagać się zaniechania tych czynności, a w przyszłości zadośćuczynienia finansowego - art. 23, 24, 448 KC

Stowarzyszenie antymobbingowe pp. Barbary Grabowskiej
ul. Miszewskiego 17/303 III piętro
80-239 Gdańsk

Tel: (058) 345-52-56 (w czasie dyżurów)
Kom: 0-501-29-11-76 / 0-509-47-99-47

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
gadu-gadu: 6006321

Pobierz