Kradzież kabla

W nocy zniknęły 2 kable (100 i 80 żyłowe) telefoniczne na odcinku 98m między studzienkami telekomunikacyjnymi wzdłuż drogi wojewódzkiej. Nie było to oddziaływanie czynników atmosferycznych, czy jakaś katastrofa i wylanie substancji żrących, a „lepkie łapki” złodziei. Przy okazji został również uszkodzony światłowód.

Kradzieże miedzi są coraz większą plagą i są skutkiem popytu na metale kolorowe. Niestety jest to także wynik braku należytego nadzoru nad skupami złomu. Rodzimych biznesmenów nie interesuje skąd, byle żeby interes się kręcił.

A Policja? To jest niska szkodliwość społeczna i tracą przeważnie monopoliści, którzy tego typu szkody po prostu rozłożą na abonamentów. Dlatego odnosi się wrażenie, że Policja czeka aż nerwy odciętych użytkowników się uspokoją i sprawę można umorzyć, więc wykrywalność sprawców jest znikoma. Może choć tym razem będzie inaczej.

Pracownicy naprawiający uszkodzenie poinformowali, że dołożą wszelkich starań, by jeszcze dziś (prawdopodobnie w godzinach wieczornych) awarię usunąć.