Kogiel mogiel z wyborami

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym art. 29a objęcie obowiązków przez wójta następuje z chwilą złożenia wobec rady gminy ślubowania. Co w przypadku braku Rady Gminy? Czy wtedy Wójt, który pełni również obowiązki Rady powinien złożyć takie ślubowanie do lustra?

Po co więc ta cała zawierucha, skoro wiele aktów prawnych nie przewidziało sytuacji w jakiej się znaleźliśmy? Przecież można było poczekać na wybory Wójta do jesieni 2010 roku (zwłaszcza, że można było). Czy zadawalając czyjeś prywatne ego cała Gmina musi cierpieć? Kto w końcu odpowiada za ten cały bałagan?

Jest jeszcze jedna ważka sprawa. Otóż, może nastąpić rozdział funkcji i dotychczasowy Wójt - osoba pełniąca funkcje organów to będą dwie osoby: Wójt (a może nadal Komisarz) oraz osoba pełniąca funkcję Rady Gminy. Kto i na czyj wniosek powoła tą drugą osobę? Czy opinia organów Gminnych będzie przez polityków nadal ignorowana, jak w przypadku przedterminowych wyborów na Wójta? Czy nadal nasza Gmina będzie marionetką? Kto wtedy na komisarza zastępującego Radę Gminy? Czy zostanie wybrana osoba zgodnie z oczekiwaniami społeczeństwa przywidzkiego, czy osoba, która zaspokaja tylko prywatne ambicyjki wąskiego grona wzajemnej adoracji? A może to ktoś zupełnie z zewnątrz? Jak dużo czasu zajmie mu poznanie wszystkich układów nacisku wewnątrz gminnych? I najważniejsze pytanie: czy będzie chciał współpracować z Wójtem dla rozwoju Gminy, czy będzie realizował swoje, prywatne interesy.

Jednak jest także inna droga. Z racji niedoskonałości przepisów samorządowych i ordynacji wyborczych, Wójt nie obejmie swych obowiązków (chyba, że mędrcy prawnicy znajdą jakieś kruczki prawne). W związku z tym, można pozostawić nadal Wójta - osobę pełniącą funkcje organów Gminy, i przestać eksperymentować w Przywidzu, zwłaszcza, że odpadnie nam gdybanie i niezdrowa rywalizacja. Takie jest także szerokie, społeczne oczekiwanie. A wybory na Wójta? Niech pozostanie to wypadkiem przy pracy organów wyborczych i przestrogą dla nich, by nie ulegali pochopnie wpływom osób, których parcie na stołek przysłania dobro społeczne i gminne.

Szkoda tylko tych pieniędzy za organizację wyborów, które można było przeznaczyć na inne, ważniejsze cele, a także niepotrzebnie zahamowano na ponad 2 miesiące procesy reformatorskie.